Róża powróciła do Czerniowiec

Na placu św. Maryi w Czerniowcach odbyło się uroczyste odsłonięcie popiersia Rose Auslender niedaleko kamienicy, w której się urodziła. Uroczystość się odbyła w dniu 11 maja – w 117. rocznicę urodzin czerniowieckiej niemieckojęzycznej poetki.

EinegoldeneKette // fesseltmich // anmeineurliebeStadt // wodieSonneaufgeht // wosieuntergegangenist // fürmich (Złotym łańcuchem przykuta// do swojego// ulubionego miasta// gdzie słońce wschodzi // i gdzie zbliżyło się ku zachodowi // dla mnie). Te słowa Rose Auslender zostały  wykute na cokole pod jej popiersiem – w dwóch językach  (w języku niemieckim i ukraińskim). Tłumaczenia dokonał Piotr Rychło. Krytyk literacki, profesor Czerniowieckiego Uniwersytetu Narodowego im. Jurija Fedkowycza – opowiedział obecnym o życiu i twórczości poetki. Według jej słów, ona się urodziła  «w miesiącu pełnym chrząszczy», i ta zwrotka z jej poezji według zdania krytyka łączy Rose Auslender z wielkim Kobzarem, ktory również urodził się wiosną.

Przebywanie w getto na swojej rodzimej ulicy Моrariusgasseе (obecnie ul. Sahajdacznegо) mocno uraziło duszę poetki. Po wojnie, przeprowadziwszy się do Nowego Yorku dopóty nie mogła pisać wierszy, dopóki  nie zaczęła pisać w języku angielskim. Według polecenia amerykańskiej poetki Marianny Mur w roku 1956   Auslender wróciła do napisania wierszy w swoim ojczystym, niemieckim języku.

Piotr Rychło stwierdził,  że przez całe zycie poetka nie miała ani własnego mieszkania, ani domu, zawsze mieszkała w hotelach , albo wynajmowała wyposażone lokale i w jednym ze swoich wierszy ona wypowiedziala się  na ten temat: «Ich wohne nicht, ich lebe…» (Nie mieszkam, lecz żyje).

Ambasador Niemiec na Ukrainie Ernst Reichel, stwierdzil , że Rose Auslender należy do grona wybitnych niemieckich poetów, którzy przemieniają Czerniowce na literacką stolicę Europy.

– W swojej twórczości poetka często  nawiązywała do tematu rodzonych Czerniowiec, stwarzając przy tym literacki pomnik miastu, і w końcu Rose udało się  wrócić do domu – powiedział Е.Reichel.

O inspiracji poetki poprzez burzliwość Prutu i zielone wzgórza naszego miasta, o jej twórczości, promieniującej dobrocią, pięknem i miłością,  powiedział burmistrz Czerniowiec Оleksij Kaspruk, wydawca jej utworów Helmut Braun, malarka i pracownik Muzeum Europejskiego w Berlinie Helga von Loewenich, ekssekretarz państwowy Каrin Rot, prezes żydowskiego towarzystwa Czerniowiec Leonid Міlman.  Burmistrz Czerniowiec złożył podziękowania inicjatorom i organizatorom, wręczył  medal «Za sławę Czerniowiec » H. Braunowi  i H. von Loewenich. Mówiono o tym, że popiersie ufondowano przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Niemiec według projektu «Bukowińsko-halicyjski szlak literacki», аutorami którego są Helga von Loewenich i Petro Ruchło.

W słoneczny, pogodny dzień pod bezchmurnym jasnym niebem na placu św. Maryi rozbrzmiewała muzyką klasyczna, którą wykonywał na klarnecie Eugeniusz Duminika. Smutne melodie dodawały wzruszającej atmosfery uroczystości. Kiedy wszyscy przybliżyli się do pomnika, Helga von Loewenich przepełniona wzruszeniem zdjęła zasłonę. Przed oczami obecnych powstało przepiękne popiersie Rose Auslender. Autorem pomnika jest  lwowski rzeźbiarz Włodzimierz Cezarek  (w Czerniowcach już jest kilka jego dzieł –  pomnik Francowi Józefowi, rektorowi Tomaszczukowi i burmistrzowi fon Petrowiczowi).

–  Mimo to, że pomnik ma niewielkie rozmiary, on przypomina Rose Auslender, budzi wspomnienia jej twórczości i życia, – na koniec uroczystości powiedział Ernst Rachel.

Tłum ludzi jeszcze długo się nie rozchodził, rozmawiano że sobą,  robiono zdjęcia na pamięć. Miałam zaszczyt porozmawiać z zawodowcem Каrin Rot, która właśnie nawiązała kontakty z Ministerstwem Spraw Zagranicznym Niemiec  odnośnie finansowania projektu.

– Razi mnie, że Rose Auslender lepiej znają w Niemczech niż na ojczyźnie – powiedziała frau Rot. –Uważam, iż ta poetka jest symbolem łączności narodów mieszkających w Europie.

І z wzruszającym natchnieniem ona zarecytowała wiersz o Bukowinie, «Vierliederland» (kraj piosenek śpiewanych w czterech językach ) і «vielgestaltige Heimat» (i macierzyństwa mającego wielu twarzy). Do naszej rozmowy dołączyły się   Еlza Кepter i Ursula Меder, które przyjechały do Czerniowiec z grupą  turystyczną z Diusseldorfa.

 – Dla mnie nazwisko Auslender jest bliskie, ponieważ moi rodzice też  byli mieszkańcami Czerniowiec, tylko mieszkali w innej dzielnicy– na Pitejgasse (teraz ul. 29 marca), – mówi frau Ursula. Jej wiersze poprostu oddychają atmosferą Czerniowiec.

– Proszę się przejrzeć popiersiu, – powiedziała frau Elza, – z oddala fałdy na bluzce Rose wyglądają jak zwrotki wierszy. Piotr Rychło przypomniał nam jej słowa : «Кiedy jestem smutna – piszę wiersze, kiedy jestem szczęśliwa – wiersze piszą się we mnie.. Kim jestem, kiedy nie piszę wierszy». Moim zdaniem, rzeźbiarz zafundował akurat moment napisania wierszy. Jej twarz promieniuje natchnieniem i inspiracją!

Bez wątpienia,  jest podobizną i jednym z najpiękniejszych pomników naszego miasta – «Gestuffte Stadtimgrünen Reifrock» (miasto na wzgórzach w sukni zielonej), tylko brakowało tęczy nad jej uśmiechem...

Аntonina TARASOWA.

 

Zdjęcie ze strony internetowej

Rady Miejskiej Сzerniowiec.

 

 

widem

senatrp

 

Projekt jest współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczpospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja na realizacje działania „Polska platforma medialna – Wschód – Ukraina 2019”