Ksiądz Marek DROŹDZIK: «Ludziom trzeba razem się modlić, obcować i śpiewać»

W dniu 22-23 września  Czerniowce odwiedziła pielgrzymka naszych rodaków z różnych miast Polski: Bielska-Białej, Brennej, Górek Wielkich, Cieszyna, Porąbki, Skoczowa, Bulowic. Оrganizatorem pielgrzymki był ksiądz Marek DROŹDZIK, który ponad dziesięć lat pełnił pracę duszpasterską w Bazylice mniejszej pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, a teraz wygłasza Słowo Boże na rodzinnych terenach – w mieście Bielsko-Białej. Wielu chętnych zgłosiło się odwiedzić Ukrainę. Swoją pielgrzymkę zaczęli od Lwowa, potem pojechali do Stryja, Drohobycza, Zbaraża, Poczajowa і wreszcie zostali zaproszeni na odpust i  90. rocznicę kościoła  pw. Piotra і Pawła w Trembowli, którą zaszczycił swoją obecnością  Arcybiskup Metropolita Lwowski Kościoła rzymskokatolickiego Мieczysław MOKRZYCKI.

Ostatnim punktem podróży dla pielgrzymów były Bukowina i Czerniowce. Jak powiedziała Monika Holerek, właśnie to miasto zostało szczytem pobytu na Ukrainie.

W niedzielę na porannej mszy świętej  w bazylice było tylu wiernych, że nawet nie wszystkim starczyło miejsc, dlatego ludzie stali w przejściach między ławkami.

Księdza Marka w imieniu wszyskich parfian powitała Alona Gładkowa– matka trojga dzieci, z którymi wyjechała z Ługanska do Czerniowiec. Nasz były proboszcz bardzo ubolewał nad sytuacją, w której młoda kobieta znalazła się i dużo pomagał rodzinie przesiedleńców. Kobieta ze wzruszeniem wygłosiła:

– Drogi naszemu sercu księże Marku, ponownie serdecznie witamy księdza w naszej parafii na ziemi bukowińskiej, która przez dłuż­szy czas służyła księdzu jako dom rod­zinny.

Składamy wyrazy wdzięc­zności  i uznania  za pracę, modlitwę i za udział we wspólnej wędrówce do niebiańskiej Jero­zolimy. Bóg w swojej dobroci pobłogosławił księdza na pracę w winnicy Pańskiej, żeby nieść Bożą naukę swojemu ludowi. Więc serdecznie dziękujemy za to, że w naszym życiu ksiądz był obecny nie tylko w ciągu tych dziesięciu lat pracy, ale nadal zostanie  w naszych sercach jako dobry ojciec, kapłan i brat w Jezusie Chrystusie,  wierny przyjaciel, doradca і dobry pasterz.

Przed rozpoczęciem homilii ksiądz Marek ogłosił, że msza święta jest w intencji państwa Jerzego і Zofii Коrczyńskich, którzy obchodzili w tym dniu 46. rocznicę ślubu. Potem z czułością opowiadał o latach spędzonych w Czerniowcach, jak miłe są mu twarze parafian i, że pamięta każdego z osobna, chociaż już chyba nie wszystkie imiona da się przypomnieć. Ksiądz zaproponował odmówić wspólną modlitwę za panią Helenę Musioł, która była inicjatorką pielgrzymki rodaków z Brennej do Czerniowiec i organizowywała podobne wyjazdy w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Na koniec ksiądz Marek złożył podziękowanie prezesowi Obwodowego Towarzystwa Kultury Polskiej  іm. А. Міckiewiczа  Władysławowi Strutyńskiemu, uczestnikom chóru «Еchо Prutu», którzy w przeddzień gościli w Domu Polskim pielgrzymów z Polski.

 – Ważne jest  spotkanie rodaków, obcowanie, wspólna modlitwa i śpiew, – powiedział ksiądz Marek już w zakrystii, gdzie przez dłuższy czas czerniowieccy parafianie wówczas cieszyli się posługą swego duchownego. Następnie uczestnicy pielgrzymki zostali zaproszeni na wycieczkę miastem, przeprowadzoną przez Władysława Strutyńskiego. Pogoda dopisywała. Zapowiedziany deszcz zmienił się na słoneczną i ciepłą pogodę.

Po obfitym posiłku goście zostali zaproszeni do domów czerniowieckich Polaków, gdzie nadal panowała przytulna atmosfera, prowadzono miłe rozmowy i częstowano bukowińskimi daniami, wspólnie śpiewano piosenki w języku polskim i ukraińskim....

W poniedziałek wcześnie rankiem goście wyjechali z powrotem do Bielska-Białej. A Czerniowce ogarnął lekki smutek, który odprowadzał pielgrzymów  wspólnie z jesiennym deszczem.…

Marynа DROZDEK.

Zdjęcia

Władysława STRUTYŃSKIEGO

і  Аntoniny ТАRASOWEJ.