Новини

Praca naukowa w rodzinnej atmosferze

24-26   w Hura-Humorułuj odbyły się tradycijne 24. edycja Dni Polskich oraz sympozjum „Przeszłość i dzień  dzisiejszy relacji polsko-rumuńskich”

Dni Polskie – to największe doroczne przedsięwzięcie Związku Polaków w Rumunii. W jego ramach odbywa się międzynarodowe sympozjum poświęcone dziejom związków historycznych i kulturowych polsko-rumuńskich, spotkanie promujące najnowsze wydawnictwa, poświęcone relacjom polsko-rumuńskim.Mimo, że tematyka konferencji dotyczyła stosunków polsko-rumuńskich, do udziału w niej zaproszono delegację obwodowego Towarzystwa Kultury Polskiej im.Adama Mackiewicza z Czerniowiec, gdyż sesja plenarna była poświęcona problemom Bukowiny Północnej.

Otwarcie konferencji  moderowala organizator i mentor duchowy Elżbieta WIERUSZEWSKA, redaktor czasopisma „Polonus” - organu prasowego Związku Polaków w Rumunii, Ona stwierdziła, że ​​to nie jedynie konferencja naukowa, która porusza zagadnienia historii, literatury i kultury Polaków Bukowiny, ale ma też nowy element – ​​otwarcie Domu Polskiego w Moarze.Pierwszy zabrał głos Gerwazy LONGHER, Prezes Towarzystwa Polaków Rumunii, Poseł do Izby Deputowanych Rumunii, który zauważył, że od czasu pandemii po raz pierwszy spotykamy się osobiście i możemy spojrzeć sobie w oczy, przyjacielsko uścisnąć dłoń, a nawet serdecznie przytulić starych znajomych. Pan Gerwazy pokrótce przedstawił osiągnięcia Polaków zamieszkujących teren Rumunii, w szczególności poruszył pytania dotyczące kwestii edukacji i zdobywania kwalifikacji zawodowych przez przedstawicieli młodszego pokolenia osób o polskich korzeniach.Obecnych przywitał gospodarz miasta – burmistrz Mariusz URSACZUK. Powiedział, że w Hura-Humorułuj odbywa się tak ważna konferencja i nie ma w tym nic dziwnego, gdyż Polacy mieszkający w tym rumuńskim mieście mieszkają od dawna, pamiętają swój język i kulturę, dbają o jego rozwój, utrzymywanie więzi z rodziną i bliskimi znajomymi w Polsce. Ursaczuk zauważył, że w Hura-Humoruluj są zajęcia, podczas których dzieci w wieku szkolnym uczą się języka polskiego. Efekt – dzieci wygrywają na międzynarodowych olimpiadach, np. niedawno w Katowicach odbyła się Olimpiada Astrofizyczna, podczas której polskie dzieci z Rumunii zdobyły jedno złoto, jeden brąz i jedną nagrodę specjalną.Swoją drogą pan Ursachuk jest laureatem Nagrody im. Olgi Kobylyańskiej, temu mówił, że mu bardzo miło witać w Hura-Humorułuj delegację z Czerniowiec.Zastępca dyrektora Departamentu Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą Ministerstwa Spraw Zagranicznych Zbiegniew CIOSEK podkreślił, że pomimo tego, że Rumunia nie ma wspólnej granicy z Polską, tu dbają o mniejszości narodowej, czyli polską społeczność w Rumunii. On zauważył ważną rolę, jaką odgrywają Polacy w życiu społecznym Rumunii i dodał, że Relacji to nie organizacji, a ludzie. A jego kolega – Gabriel BARTASZ z MSZ Rumunii podziękował Polakom, rządowi Rzeczypospolitej i Stowarzyszeniu „Wspólnota Polska” za wsparcie wszelkich inicjatyw Polaków w Rumunii, pomoc finansową i rzeczową, zaprosił wszystkich obecnych na otwarcie Domu Polskiego w Moarze.Tymczasem po uroczystym otwarciu konferencji rozpoczęła się jej część naukowa. Rozmawiali o swoich osiągnięciach naukowych i zainteresowaniach prof.dr hab.Ilona CZAMAŃSKA – Uniwersytet im.A.Mickiewicza w Poznaniu, prof.dr hab. Henryk WALCZAK z Uniwesytetu Szczecińskiego, Cristian Antim BOBICZESKU z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie,

A Prof.dr hab.Akeksander SMOLIŃSKI – Uniwersytet Mikolaja Kopernika   w Toruniu – zrelacjonował i przedstawił ogromne prace przygotowawcze do 550-lecia Kopernika i wręczył  Gerwazemu Longerowi jubileuszowe odznaczenia.

O polskich pisarzach moldowskich i bukowińskich, o latachWielkiej Wojny w pamjętnikach żolnierzy legionów polskich mówili dr hab.Lilia ZABOŁOTNA i jej koleżanka Helena PŁOSZNICA z Narodowego Muzeum Historycznego w Kiszyniowie (Mołdawia) oraz dr hab.Piotr GOLDYN, bukowińczyk z Radowiec.  A dr Maria RADZISZEWSKA opowiadała o obozach nauczycielskich na Bukowinie jako forma dokrztałcenia nauczycieli szkół polskich.

Natomiast po południu wszyscy uczestnicy konferencji udali się do Moary, położonej 6 km od Suczawy, na uroczyste otwarcie Domu Polskiego. Zaparkowanie na najbliższym parkingu we wsi okazało się niełatwym zadaniem, gdyż wcześnie przed nami przyjechało tu już kilkanaście autobusów i ponad sto samochodów. Przyjechali tu Polacy z całej Rumunii, a także zaproszeni goście z Krakowa, Warszawy, Katowic i Olsztyna.

Przy wejściu na dziedziniec Domu Polskiego gości witała chlebem i solą miejscowa młodzież szkolna w staropolskich strojach. Pomimo tego, że słońce paliło niemiłosiernie, a termometr uparcie pokazywał +36, brakowało wolnych miejsc. Wokół ustawiały się zespoły wokalne i taneczne, publiczność patrzyła ze zrozumieniem i współczuciem nie tylko na tych, którzy byli „ciepło” ubrani w tradycyjne stroje narodowe, ale także na urzędników w garniturach i krawatach.

Uroczystość otworzył wójt gminy Moara Edward DZIMIŃSKI.  Nie ukrywając swego honoru, powiedział, że spośród 14 polskich domów w Rumunii ten Dom Polski jest najlepszy i najnowocześniejszy. Rząd rumuński wydał na niego przez departament do spraw etnicznych 1 milion 200 tysięcy euro. Budowano go przez 7 lat i to jest przykładem troski rumuńskiego rządu o mniejszości narodowe.

Ambasador Rzeczypospolitej w Rumunii Pawel SOŁOCH odczytał ze sceny list Prezydenta RP Andrzeja Dudy skierowany do organizatorów i uczestników tego ważnego dla rumuńskiej Polonii wydarzenia. Ambasador powiedział, że poza granicami Polski żyje ponad 20 milionów Polaków. A tu, w Rumunii, mieszkają przedstawiciele 12 mniejszości narodowych, ale Polacy czują się w tym kraju bardzo dobrze, czują się jak pełnoprawni obywatele Rumunii, nie zapominając o swoim polskim pochodzeniu.

Po wspólnej modlitwie obecnych Jego ekselencja Josif PAULEC, biskup diecezji Jassy, poświęcił Dom Polski i życzył mieszkańcom w Moarze, aby w tym domu zawsze było tłoczno i ​​wesoło, aby tu wszysko sprzyjało rozwojowi i kultywowaniu polskiej kultury.

Wiele ciepłych słów, gratulacji i życzeń złożyli  zastępca dyrektora Departamentu współpracy z polonią i polakami za granicą Zbiegniew CIOSEK, Przewodniczący rady okręgu Suczawa Gheorghe FLUTUR, dyrektor zarządzający do spraw programowych Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” Zenka BAŃKOWSKA, wojewoda suczawski Aleksandru MOLDOWAN, parlamentarzyści z Suczawy Angelica FODOR, Mirela ADOMNIKAJ i Ioan BALAN, burmistrz Suczawy  ION LUNGU, podsekretarz stanu w Ministerstwie inwestycji i funduszy Europejskich Dojna JAKOBAN.

W uroczystości wzięła udział delegacja trzynastej zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego stacjonującego w Krajowej i dowódca major Damian GRONEK.

Uroczystość uświetnił koncert w wykonaniu Orkiestry Dętej Ochotniczej Straży Pożarnej i kapeli ludowej „Gacoki” z Gaci w woj. podkarpackim, polonijnych zespołów „Mała Pojana” z Pojany Mikuli, „Sołonczanka” z Nowego Sołońca i powstałej niedawno polonijnej grupy dzieci Moary oraz miejscowego rumuńskiego zespołu ludowego „Dor”.

Zaproszenie na wystawę „Architektura Niepodległości w Europie Środkowej” było łatwym ujściem dla gości spragnionych chłodu. Wystawa ta stworzoną przez Międzynarodowe Centrum Kultury w Krakowie, której wersję rumuńską przygotował Instytut Polski w Bukareszcie. Wśród zdjęć europejskich metropolii okresu międzywojennego znaleźliśmy nawet zdjęcie Czerniowiec.

Powracając do Hura-Humorułui, w autobusie rozmawialiśmy z panią Jarosławą KOLOTYŁO. Przez ponad 20 lat była starszym doradcą Ministra Kultury Rumunii. Z pochodzenia Ukrainka, była przewodniczącą Organizacji Kobiet Rumunii, przez 3 kadencje kierowała oddziałem SUR (Wspólnota Ukraińska Rumunii) w Bukareszcie.

Pani Jarosława była pod wielkim wrażeniem zarówno konferencji, jak i uroczystości z okazji otwarcia Domu Polskiego,_i ona ze smutkiem odnotowała, że niestety wśród Ukraińców w Rumunii nie ma takiej aktywności. Bardzo niewielu Ukraińców uczy swoje dzieci języka ojczystego, ponieważ już uważają się za Rumunów...

I przypomniałam sobie, że na przyjęciu w Moarze spotkałam 77-letnią Eugenię Tulnia, urodzoną w Solońcu. A mieszka ona w Moarze przez prawie całe życie. Mówi, że kiedyś w ich wsi nie było ani kościoła, ani Domu Polskiego, a do kościoła i na święta jeździli do Suczawy. A teraz się cieszy, że mają swój kościół i  Dom Polski...

Następnego dnia odbyło się posiedzenie sekcji plenarnej «W kręgu kultury, literatury i problematyki bukowińskiej».  Dr  hab.Helena KRASOWSKA (Instytut slawistyki PAN w Warszawie) wygłosiła przemówienie «Metody badań і prezentacji polskiego dziedzictwa kulturowego na Bukowinie Karpackiej oraz w Naddniestrzu”.

Dr hab.Krzysztof  NOWAK, prof. Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach poruszył kwestię dwujęzyczności na przykładzie Polszczyzny na cmentarzach bukowińskich. W szczególności Nowak proanalizował napisy na nagrobkach na cmentarzach w Storożyńcu, St. Hucie i Syrecie w transkrypcji polskiej, rumuńskiej i ukraińskiej.

Dr Magdalena POKRZYŃSKA z Uniwersytetu Zielonogórskiego wygłosiła wyniki badań dokumentacji terenowej polskiego dziedzictwa kulturowego w Rumunii.

Dr doc. CzerniowieckiegoUniwersytetu Narodowego im. Jurija Fedkowycza Władysław STRUTYŃSKI poinformował o polonijnych czasopismach na Bukowinie w okresie postkomunistycznym. Chodziło o naszą «Gazetę Polską Bukowiny”  i czasopiśmo „Polonus” w Suczawie. (Relację Wł.Strutyńskiego będziemy drukować w kolejnych numerach gazety).                                                              

Na zakończenie konferencji pani Elżbieta WIERUSZEWSKA podsumowała wyniki dwudniowej pracy naukowej. W szczególności zauważyła, że ​​naukowcy przekazali 38 raportów, z czego 22 przekazali Polacy, a 16 – Rumuni, badający polskie problemy.

Dr hab.Zdiesław GĘBOŁYS, prof. Uczelni Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy podziękował za organizację sympozjum i stwierdził, że nigdy na żadnej konferencji naukowej nie spotkał się z tak ciepłą i rodzinną atmosferą.

Prezydent Domu Polskiego w Bukareszcie Bohdan POLIPCHUK docenił wysoki poziom badań i stwierdził, że na sali obecna Jarosława Kołotyło. zaproponowała zorganizowanie pełnego sympozjum narodów słowiańskich. Odbyła się także prezentacja książek wydanych w ubiegłym roku, która minął po tegorocznych Dniach Polski,  odbywające się online.

 Oprócz zbioru artykułów naukowych z zeszłorocznej konferencji internetowej „Relacje polsko-rumuńskie w historii i kulturze wczoraj i dzis”, uwagę obecnych przykuły dwie książki Jana BUJAKA „Kronika bukowińskich Polaków 1906-1910”  i „Kronika bukowińskich Polaków zamieszkałych w Rumunii w latach 1931-1940”.    A wspomniany powyżej Bohdan POLIPCHUK prezentowal swoje „Wiersze  Korzeni”

W poczuciu rzetelnie wykonanej pracy i dobrym humorze już trzeciego dnia uczestnicy Dni Polski wyjechali do Nowego Sołońca na Dożynki

Chyba brakuje słów, żeby opisać to tradycyjne święto, ale myślę, że zdjęcia o wszystkim opowiedzą.

Antonina TARASOWA.

Czerniowce – Hura-Humoroluj – Moara – Nowy Sołoniec

Super User

 

Публікація висловлює лише думки автора/авторів і не може ототожноватися з офіційною позицією Канцелярії Голови Ради Міністрів

stopka2023