Właśnie to powiedział obecny burmistrz Roman Kliczuk o naszych niezwykle starych Czerniowcach – najwspanialszym mieście na świecie, w swoim uroczystym pozdrowieniu dla mieszkańców Czerniowiec z okazji 617. rocznicy pierwszej pisemnej wzmianki
W pierwszy weekend października miasto obchodziło swoje dwunaste urodziny od wybuchu wojny z Rosją na wschodzie i czwarte w stanie wojennym. W Dniu Miasta do stolicy naszego obwodu przybył z wizytą zwierzchnik Kościoła Prawosławnego, metropolita kijowski i całej Ukrainy Epifaniusz.
Warto również zauważyć, że święto miasta zbiegło się ze 150. rocznicą powstania Czerniowieckiego Uniwersytetu Narodowego im. Jurija Fedkowycza oraz Dniem Pracowników Oświaty. W ten sposób Jego Eminencja Epifanij dołączył się do obchodów.W uniwersyteckiej cerkwi Trzech Świętych odbyła się uroczysta Liturgia Boska z udziałem biskupów i duchowieństwa z różnych regionów Ukrainy, po której metropolita złożył życzenia wykładowcom i studentom z okazji okrągłej rocznicy powstania uniwersytetu.
Wśród głównych wydarzeń obchodów Dnia Czerniowiec, pierwszym było nagrodzenie honorowych obywateli i wręczenie wyróżnienia miejskigo im. Antona Kochanowskiego – znanego burmistrza, nazywanego „Ojcem miasta”. Nawiasem mówiąc, uroczystości z powodu złej pogody na Bukowinie, odbyły się we wspaniałej Sali Marmurowej Czerniowieckiego Uniwersytetu Narodowego, który właśnie otwarto po renowacji.
Obecnych powitali burmistrz miasta Roman Kliczuk, przewodniczący obwodowej administracji wojskowej Rusłan Zaparaniuk, pełniący obowiązki przewodniczącego rady obwodowej Mykoła Hujtor, rektor Czerniowieckiego Uniwersytetu Narodowego Rusłan Biłoskurski i inni dostojnicy.
„Miasto jest teraz schronieniem dla wielu Ukraińców z różnych stron naszego kraju, – powiedział Rusłan Zaparaniuk w swoim przemówieniu powitalnym, – Czerniowce przyjęły ich w swoje ramiona i dały im możliwość życia w spokojnej Bukowinie. Nasze urokliwe miasto jest wielokulturowe i ma bogatą historię… A dziś w jej historii zapisane są smutne słowa o bohaterach, którzy oddali życie za nasze państwo, za swoje rodziny... Ku ich pamięci, wspólnym wysiłkiem, na pewno pokonamy wroga, który wkroczył na naszą ziemię...”
Podczas uroczystości tytuł „Honorowego Obywatela Czerniowiec” wręczono Jurijowi Makarowi, profesorowi Czerniowieckiego Uniwersytetu Narodowego, Lubowi Swiridence, szefowej organizacji pozarządowej „Mrija”, Wasylowi Gasyńcowi, znanemu kapelanowi i wolontariuszowi, oraz Wiktorowi Korolowi, byłemu deputowanemu do parlamentu i generałowi policji.
Roman Kliczuk wręczył również nagrodę miejską im. Antona Kochanowskiego za szczególne zasługi dla społeczności Czerniowiec profesorowi Czerniowieckiego Uniwersytetu Narodowego Ołeksandrowi Dobrżańskiemu, dyrektorowi artystycznemu Filharmonii Iwanowi Petrusiakowi, szefowej organizacji pozarządowej „Centrum Sztuki Inkluzywnej „Czerniowce” Lidii Anciperowej, solistce zespołu wokalnego Plum Jam, wolontariuszce Tetianie Petryszynej, filantropowi Juriju Kuliczewskiemu, dziennikarzowi Wiaczesławowi Chabajlowi. Odznaczonymi zostali także historycy Czerniowieckiego Uniwersytetu Narodowego Taras Kowalec i Switlana Gerechowa, profesor uniwersytetu Tetiana Grekuł-Kowałyk.
Medal „Ku Chwale Czerniowiec” otrzymali Borys Bunczuk, Lubow Sorochan, Albert Komari i Talibow Rizwan Shahmamed Ogly.
…Tymczasem na festiwalu teatrów młodzieżowych „Czarna Owca”, który zgromadził uczestników zespołów w różnym wieku i o różnych gatunkach, na scenie Centralnego Pałacu Kultury przy placu Teatralnym 5, swoje talenty zaprezentowało 11 teatrów – lokalnych i z innych miast. Publiczność miała okazję obejrzeć spektakle „Aladyn”, „W burzy”, „Za zamkniętymi drzwiami” i tym samym uczcić Dzień Miasta „przez pryzmat inspiracji, talentu i jasnych emocji”, jak powiedziała o wydarzeniu jego inspiratorka, szefowa miejskiego Wydziału Kultury Julia Saftenko.
A w pobliżu muzeum etnograficznego przy ulicy Kobylańskiej odbyła się uczta gastronomiczno-kulturalna, podczas której wszyscy mogli skosztować potrawy przygotowane według przepisów pisarki Olgi Kobylańskiej.
- Po raz pierwszy zorganizowaliśmy wydarzenie na taką skalę, a debiut okazał się całkiem udany! - komentuje Julia Mykosjanczyk, starszy pracownik naukowy Muzeum Literatury i Pamięci Olgi Kobylańskiej w Czerniowcach. - Pisarka lubiła dużo gotować i na wiele sposobów wyżywić dużą rodzinę, łącząc to z twórczością literacką.
Te dania, oparte na przepisach feministycznej pisarki, zostały odtworzone przez studentów i nauczycieli Wyższej Szkoły Handlowej w Czerniowcach Państwowego Uniwersytetu Handlowo-Ekonomicznego. Jako wynik można powiedzieć, że posiłki Olgi Kobylańskiej to połączenie kuchni ukraińskiej, rumuńskiej, polskiej i niemieckiej.
A ich przygotowanie to mieszanka kuchni, historii i literatury. Nic więc dziwnego, że tak smakowało mieszkańcom Czerniowiec i gościom miasta tego dnia. Wysłuchali też ciekawostek z historii i życia pisarki. Wydarzenie miało charakter charytatywny: aby otrzymać kawałeczek placka lub ciastko, należało dobrowolnie wpłacić datek na rzecz Sił Zbrojnych Ukrainy. Nawiasem mówiąc, w ciągu godziny zebrano 5000 hryweń na rzecz armii ukraińskiej.
Wieczorem 5 października na scenie Czerniowieckiego Teatru Muzyczno-Dramatycznego im. Olgi Kobylańskiej mieszkańcy Czerniowiec oraz goście mogli obejrzeć światową premierą opery Dmytra Bortniańskiego „Kreon”, dzieła uważanego za zaginione przez ponad dwa stulecia. Dla tych, którzy nie mogli dotrzeć do sali teatralnej, na placu odbywała się transmisja spektaklu na żywo. Pomimo niespodziewanej śmierci Wołodymyra Sznejdera, dyrygenta orkestry teatru, pierwszego października, spektakl nie został przełożony. Organizatorzy podkreślili, że jest to hołd pamięci i szacunku dla młodego, utalentowanego dyrygenta, który pracował nad tym spektaklem.
Wielu mieszkańców, w tym osoby wewnętrznie przesiedlone, weterani Sił Zbrojnych Ukrainy z rodzinami oraz goście Czerniowiec, wzięło udział w jednoczesnych obchodach trzech ważnych świąt – 150. rocznicy Czerniowieckiego Uniwersytetu Narodowego, Dnia Miasta i Dnia Pracownika Oświaty. Odbyły się warsztaty mistrzowskie, różnorodne konkursy, pokazy mody, targi lokalnych producentów, koncerty charytatywne oraz inne atrakcje.
Tymczasem z okazji Dnia Miasta na Rynku Centralnym w Czerniowcach odbył się jarmark – prezentacja różnych wyrobów lokalnych producentów, Stoiska zajęli nie tylko mieszkańcy Czerniowiec, ale także przedsiębiorcy z okolicznych regionów. Miody, herbaty ziołowe, sery, pieczywo, bakalie, grzyby, wyroby z drewna itp.
Na początku ulicy Olgi Kobylańskiej przedstawiciele czerniowieckiej organizacji obwodowej Ukraińskiego Czerwonego Krzyża przedstawili mieszkańcom Czerniowiec i gościom miasta swoją działalność. W pobliżu znajduje się duża wystawa zdjęć wolontariuszy Czerwonego Krzyża, którzy często podróżują z humanitarną pomocą na wschód...
Nieco dalej odbywał się jarmark wyrobów rękodzielniczych i rzemieślniczych żołnierzy SZU. W pobliżu stadionu „Bukowina” odbył się wieczór wdzięczności dla 82. Samodzielnej Brygady Powietrzno-Desantowej. Odbył się tam uroczysty koncert, podczas którego zbierano fundusze na systemy walki elektronicznej i drony na potrzeby tej brygady.
Wieczorem, na ulicy Kobylańskiej, w pobliżu kutego w żelazie sprzątacza ulic, po raz ostatni w tym sezonie turystycznym, ożyła „Legenda o Róży” – minispektakl o skromnym woźnym i jego żarliwej miłości do młodej damy. Jak zapowiadają organizatorzy, atrakcja nawiązuje do słynnej czerniowieckiej legendy o zamiataniu ulicy Pańskiej czerwonymi różami.
Spektakl, który spodobał się zarówno mieszkańcom, jak i turystom, zakończył tegoroczne obchody urodzin miasta nad Prutem. Warto również przypomnieć, że dwie urodzone w tym dniu w Czerniowcach dziewczynki, Weronika i Miszel, pochodzące z rodzin obrońców Ukrainy, otrzymały certyfikaty na wózki dziecięce. Młodym matkom tradycyjnie pogratulował burmistrz miasta Roman Kliczuk.
Walentyna KARPIAK.
Zdjęcia ze strony internetowej Rady Miasta,
C4,
Шпальта

