Фестивалі

«Bukowińskie spotkania» jako przykład wychowania narodowo-patriotycznego

MIĘDZYNARODOWY festiwal folklorystyczny „Bukowińskie spotkania” od ponad 30 lat jest wizytówką Czerniowiec i całego regionu Bukowiny. Festiwal, zainicjowany i zorganizowany przez słynnego polskiego profesora slawistyki, pochodzącego z Czerniowiec Kazimierza Feleszki i jego przyjaciela Zbigniewa Kowalskiego, nie z pochodzenia Bukowińczyka, ale znanego w Polsce etnografa i działacza kultury, zainicjował twórcze spotkania Bukowińczyków różnych narodowości, których los rozproszył po świecie, ale oni pamiętają poza granicami Bukowiny ziemię swoich przodków i pielęgnują swoją tradycyjną kulturę. Z biegiem czasu odeszli już prawie wszyscy przedstawiciele starszego pokolenia, którzy kiedyś byłi zmuszeni opuścić naszą ziemię, ale ich dzieci i wnuki pamiętają, jak ich dziadkowie ze łzami w oczach śpiewali „Buki moje, buki…”, a teraz młodsze pokolenie niczym talizman czci i rozwija to, co odziedziczyło. A „Bukowińskie Spotkania” to właśnie wydarzenie, które pozwala im nie zapomnieć o swoich korzeniach, spotykać się corocznie na terenach Polski, Ukrainy, Rumunii, Węgier, Słowenii, Mołdawii.

A dzieje się to za sprawą wielkiego pasjonata swojej pracy, dyrektora festiwalu Zbigniewa Kowalskiego, który co roku prowadzi ogromne szkolenia organizacyjne i zawodowe, angażując struktury państwowe i organizacje pozarządowe, dobroczyńców i mecenasów, aby ta impreza artystyczna odbywała się nie tylko głośno i nostalgicznie, ale także w nowym, oryginalnym formacie.

Dobrą tradycją stało się już organizowanie w Polsce festiwalu nauki w ramach Bukowińskich Spotkań, które gromadzą czołowych naukowców, badaczy, naukowców różnych dziedzin zajmujących się etnografią Bukowiny we wszystkich jej aspektach. W ten sposób „Bukowińskie Spotkania” zyskały dużą popularność, mają status jednego z największych festiwali objazdowych w Europie, ponieważ zrzeszają tysiące uczestników i gości.

Należy również dodać, że przez całą historię festiwalu Zbigniew Kowalski przechowywał wszystkie zdjęcia, archiwa wideo z występów zespołów, liczne materiały tekstowe, w szczególności publikacje medialne, w mieście Pile, gdzie pracuje jako zastępca dyrektora Domu Kultury.

Obecnie jest to prawdziwe działające laboratorium naukowe dotyczące wielokulturowości i różnorodności dziedzictwa  folklorystycznego Bukowiny. To także dobry przykład dla następnych pokoleń, a przede wszystkim dla tych, z którymi Pan Zbigniew dużo i owocnie współpracuje, jako artysta, etnograf i znana postać kultury. Wszystkie te materiały są starannie opracowywane, są podstawą różnych publikacji, w szczególności corocznych katalogów - albumów festiwalu, jako jego barwnej kroniki w fotografiach i krótkich informacjach.

PAN ZBIGNIEW, na pozór spokojny i pewny siebie, nie tylko zrealizował pomysł swojego starszego kolegi z Bukowiny, ale także rozwinął go na dużą skalę i twórczo. Niejako niepostrzeżenie namierza wszystkich uczestników, aby ucieleśniali nową twórczą wizję tych spotkań, zachowując jednocześnie folklorystyczne dziedzictwo w pieśniach, tańcach, muzyce, strojach ludowych, zwyczajach i tradycjach, prezentując nawet bukowińską kuchnię różnych narodowości we wszystkich krajach - uczestniczących w festiwalu. Co ciekawe, w ostatnich latach w tę transgraniczną imprezę podróżniczą zaangażowało się nie tylko rodowitych Bukowinczyków, ale także wielu młodych ludzi „z Bukowiną w sercu”.

Pan Zbigniew Kowalski stale współpracuje z liderami kultury obwodu czerniowieckiego i miasta Czerniowce. Podczas 34. festiwalu na różnych jego edycjach wystąpiło ponad sto zespołów reprezentujących sztukę społeczności polskiej, rumuńskiej, ukraińskiej, niemieckiej i żydowskiej z regionu. Nic więc dziwnego, że za wieloletnią owocną współpracę twórczą z Bukowiną, rozwój więzi kulturalnych z krajami europejskimi, dyrektor Międzynarodowego Festiwalu Folklorystycznego „Bukowińskie Spotkania” Zbigniew KOWALSKI otrzymał Nagrodę „Wdzięczna Bukowina” Czerniowieckiej Obwodowej Administracji Państwowej i Rady Obwodowej.

W tym roku festiwal odbywał się w dniach 7-9 lipca w Czerniowcach. Ta wyjątkowa impreza, nie mająca odpowiednika w Europie, już po raz trzydziesty czwarty zgromadziła Bukowińczyków – mniej niż w poprzednich latach – ale mimo to blisko trzy tuziny zespołów folklorystycznych i choreograficznych wykazało się umiejętnością i zdolnością do zachowania tradycji ludowych na scenie teatru letniego w Czerniowcach. Wśród uczestników były dwa zespoły z Polski – „Jastrowiacy” i „Jutrzenka” oraz trzy drużyny z Rumunii – „Flori de Bukovina”, „Piatra Soimului”, „Flori Vicovene”.

– Cieszymy się, że mimo wojny na Ukrainie wspierają nas mieszkańcy Bukowiny z całego świata. Wszystko, co teraz robimy, jest dla Sił Zbrojnych. Nasze dwie szkoły fachowe wzięły udział w targach „Smaki Bukowiny”, zebrały kilkanaście tysięcy hrywien i kilkaset złotych, które trafią na potrzeby wojska. W końcu na tym festiwalu chodzi o przyjaźń, życzliwość i komunikację - powiedziała Yuliya SAFTENKO, szefowa wydziału kultury rady miejskiej Czerniowiec.

W tym roku festiwal odbywał się wyłącznie na terenie Parku Kultury i Rekreacji im. T. Szewczenki. Choć zaczął się dzień wcześniej ogólnomiejskim etno-młodzieżowym festiwalem „Rapsodia Nocy Kupały” z udziałem wszystkich grup amatorskich z Czerniowiec, Polski i Rumunii. I choć pogoda nie towarzyszyła obchodom Iwana Kupały, uczestnicy „Bukowińskich Spotkań” cieszyli się komunikacją i przyjemną deszczową odwilżą, zwłaszcza ci, którzy w upalne dni pokonywali setki kilometrów, by dotrzeć do Czerniowiec.

A w sobotę 8 lipca przy centralnym wejściu do parku odbyła się uroczysta instalacja „kamienia milowego” – symbolu festiwalu, później przy fontannie i przed wejściem do teatru letniego, a także etnospacer alejkami parku i poczęstunek na charytatywnym kiermaszu gastronomicznym „Smaki Bukowiny”.

Następnie przez prawie pięć godzin na scenie teatru letniego odbył się koncert galowy.

„Dobrze, że nasi przyjaciele nie zostawiają nas w tarapatach. Dziękujemy, że się nie boicie i zbieracie ekipy. To popularyzacja Bukowiny i Bukowińczyków na świecie, taka działalność jest bardzo cenna i ważna. Niech festiwal żyje i zachowuje tradycje dla przyszłych pokoleń” – powiedziała na otwarciu koncertu Olena BODNAR, szefowa działu kultury Czerniowieckiej Obwodowej Administracji Wojskowej.

Znane bukowińskie zespoły choreograficzne „Zelenczany” z Liwynców, „Rozmai” z Kelmenców, „Izworasz” z gminy terytorialnej Hliboka, amatorskie zespoły tańca ludowego „Czeremszyna” z miasta Waszkowce i „Alunelul” z gminy terytorialnej Ostrica pokazały swój kunszt i ognisty charakter.

Tradycyjnie już „Jużynieckie Mołodyczki” i teatr folklorystyczny „Rodyna” ze wsi Revne, „Złota krynycia” z Rogizny, „Pysanka” z Rososzan, „Berehynia” z Waszkowiec, „Barwystyj Rozmaj” i „Koloryt” z Czerniowiec zachwyciły słuchaczy tradycyjnymi barwnymi i bogatymi emocjonalnie głosami. A ludowy amatorski zespół wokalny „Czerwona Kałyna” z Łużan dosłownie zachwycił salę piosenką „Zjednoczmy się, droga rodzino”, a wszyscy obecni, wstając, śpiewali razem „Niech zawsze będzie Ukraina!”.

Amatorzy kolektywu „Jutrzenka” z polskiego miasta Bolesław i zespoł wokalno-instrumentalny z rumuńskiego miasta Kimpulung-Mołdovenesk „Piatra Soimului”, teatr tradycji ludowych „Czerniwczanka” i rumuński zespół „Flori Vicovene” z miasta Vicove de Sus jako starzy dobrzy znajomi zostali powitani gromkimi brawami.

Szczyty sztuki instrumentalnej zademonstrowała amatorska orkiestra muzyki ludowej „Bukowina” Centralnego Pałacu Kultury w Czerniowcach, która wykonała szereg popularnych bukowińskich melodii.

Polskie korzenie festiwalu „Bukowińskie Spotkania” przypomniano jego stałymi uczestnikami – Zespołem Folklorystycznym „Echo Prutu” Obwodowego Towarzystwa Kultury Polskiej im. Adama Mickiewicza i Dziecięcym Zespółem Folklorystycznym „Dołynianka” ze Starej Krasnoszory. A aplauz publiczności zdobyła urocza solistka zespołu „Jastrowiacy” Agnieszka RAMUCKA-JOŻ, wykonując składankę ukraińskich piosenek w języku polskim. Pani Agnieszka z pochodzenia Polka o korzeniach litewsko-białoruskich jest uczestniczką prawie wszystkich spotkań. Na festiwalowej scenie po raz pierwszy wystąpiła jako 5-letnia dziewczynka w 1993 roku.

„O festiwalu można wiele mówić, ale lepiej go obejrzeć. Wydarzenie to jednoczy mieszkańców Bukowiny, poprzez prezentacje realizowany jest kulturowy potencjał Bukowiny - ziemi, która jest w każdym sercu - diamentu przekazywanego z pokolenia na pokolenie. Tutaj poznajemy siebie i miejsce, w którym mieszkają Bukowińczycy. Sam festiwal jest manifestem tego, że Ukraińcy są żywi i niezależni, a kultura Bukowiny to ta „Europa w miniaturze”, jak uważał profesor Feleszko, która nas wszystkich łączy”, – powiedział na zakończenie Zbigniew KOWALSKI, dyrektor festiwalu «Bukowińskie Spotkania».

Na koniec nad sceną i salą zawładnęła amatorska orkiestra muzyki ludowej „Dynastia” ze wsi Czagor i jego ognisty solista Marian GABOR, który energicznie namawiał publiczność do wspólnego śpiewania słynnych rumuńskich piosenek. A apogeum jego występu i oczywiście logicznym punktem całego koncertu galowego była piosenka „Czerwona kałyna”, którą wszyscy obecni w teatrze letnim na stojąco wykonali dwukrotnie.

Publiczność opuszczała salę w dobrym humorze ze zrozumieniemi, że taki festiwal jak „Bukowińskie Spotkania” jest dla nas szczególnie ważny teraz, w czasie tak strasznej i bezsensownej rosyjsko-ukraińskiej wojny, a właśnie taka impreza artystyczna jest przykładem edukacji patriotycznej. Mamy nadzieję, że kolejny, jubileuszowy 35. Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny „Bukowińskie Spotkania” odbędzie się już pod pokojowym niebem Ukrainy i zgromadzi jeszcze więcej utalentowanych Bukowińczyków różnych narodowości. Twórczych sukcesów dla wszystkich zespołow i solistów! Przez piosenkę i taniec - do zwycięstwa!

Antonina TARASOWA.

Super User

 

Публікація висловлює лише думки автора/авторів і не може ототожноватися з офіційною позицією Канцелярії Голови Ради Міністрів

stopka2023